Pod osłoną nocy, w samym sercu Działdowa, doszło do niecodziennego zdarzenia. Mężczyzna z Warszawy, mający już wcześniej konflikt z prawem, usiłował włamać się do namiotu handlowego usytuowanego przy jednym z lokalnych dyskontów. Jego działania zostały jednak szybko udaremnione dzięki czujności przejeżdżającego obok funkcjonariusza z Olsztyna, który mimo, że nie był na służbie, natychmiast wkroczył do akcji.
Przypadek i szybka reakcja
Wydarzenia rozegrały się w niedzielną noc, 27 września. Podejrzany próbował dostać się do wnętrza namiotu, celując w uszkodzenie plandeki i wygięcie blachy ściany. Na jego nieszczęście, w tym momencie przejeżdżał tamtędy policjant z Oddziału Prewencji Policji w Olsztynie. Chociaż był poza służbą, nie zignorował sytuacji. Zauważywszy podejrzane ruchy, postanowił działać na własną rękę.
Pościg i zatrzymanie
Spłoszony widokiem funkcjonariusza, włamywacz rzucił się do ucieczki. Policjant, niezwłocznie przekazując informacje oficerowi dyżurnemu z Działdowa, rozpoczął pościg. Zdeterminowany, nie odstępował mężczyzny na krok, co ostatecznie doprowadziło do jego zatrzymania w pobliżu dworca kolejowego w Działdowie.
Kolejne starcie z wymiarem sprawiedliwości
Zatrzymany 29-letni mieszkaniec stolicy został przewieziony na miejscowy komisariat. Znany z wcześniejszych przewinień, teraz stanie przed sądem oskarżony o usiłowanie kradzieży z włamaniem. W związku z faktem, że działał w warunkach recydywy, prawo przewiduje dla niego surową karę, sięgającą nawet 15 lat pozbawienia wolności.
Cała sytuacja jest przykładem na to, jak ważna jest czujność i gotowość do działania nawet w sytuacjach, które nie są częścią bezpośrednich obowiązków służbowych. Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariusza z Olsztyna, potencjalny włamywacz nie zdołał zrealizować swoich zamiarów, a mieszkańcy Działdowa mogą czuć się bezpieczniej.
Źródło: Urząd Miasta Działdowo
