Rodzinne dziedzictwo nie kończy się na podobieństwie rysów twarzy. Psychologowie i terapeuci zwracają uwagę, że na życie następnych pokoleń mogą oddziaływać również doświadczenia przodków, ich choroby, zdolności oraz przekonania. Znaczenie mają także miejsca, z którymi rodzina pozostaje związana.
Przywiązanie do przestrzeni nabiera szczególnego wymiaru tam, gdzie spoczywają bliscy. Ich groby stają się punktem odniesienia dla żyjących: przypominają o więzi z przeszłością, ale też o ludzkiej przemijalności. W religijnej perspektywie towarzyszy temu nadzieja, że po śmierci również inni będą modlić się o zmartwychwstanie tych, którzy odeszli.
O takiej pamięci opowiada utwór Andrzeja Przybyszewskiego poświęcony rodzicom. Powraca w nim codzienność dzieciństwa: rozmowy prowadzone we wtorki i soboty, bóle głowy oraz szkolne troski. Matka i ojciec odpowiadali na nie spokojem i uwagą, zachęcając syna do czytania i pilnej nauki.
Wspomnienia skupiają się wokół domowego stołu, niedzielnego rosołu i cicho grającego radia. Rodzice znajdowali też czas na niespieszne spacery po parku, choć chłopcu wciąż brakowało ich obecności. Podziwiali kwitnące róże, lipy i bratki; syn nie potrafił jeszcze dostrzec tego, co ich zachwycało.
W jego oczach park był raczej miejscem zieleni, motyli i dokuczliwych komarów, poprzecinanym wąskimi, krętymi ścieżkami. Dopiero z perspektywy dorosłości zwyczajne chwile zaczynają układać się w obraz rodzinnej bliskości.
Finał przynosi wizytę na cmentarzu. Dorosły syn pochyla się nad grobami rodziców, wraca myślami do dawnych lat i opłakuje ich śmierć. To, co w dzieciństwie wydawało się zwyczajne, po latach staje się częścią najcenniejszych wspomnień.
Źródło: Urząd Miasta Działdowo
